Dostałyśmy list

Napisałyśmy do pani Jasminy Mihailović, pisarki, żony Milorada Pavicia i opiekunki całej chazarskiej (i nie tylko historii). Napisałyśmy o „Kubku…” i że to radość wielka i nieustająca. I dostałyśmy taki list:

Dear Ateh princessess and Dream hunters,

If Milorad Pavic was still alive, he would be proud of you and enjoyed your performance. That’s exactly how he imagined possible adaptations of his books.
Congratulations!
Music, epic and lyrical narration, pictures, dance … it’s all absolutely that kind of energy.
I was deeply touched to the tears!

Dla nieangielskojęzycznych:
Drogie księżniczki Ateh i łowcy Snów,
gdyby Milorad Pavić nadal żył, byłby z was dumny i cieszyłby się waszym spektaklem. Dokładnie tak wyobrażał sobie możliwe adaptacje swoich książek.
Gratulacje!
Muzyka, opowieść, liryczna narracja, obrazy, taniec… To jest absolutnie ten rodzaj energii.
Byłam głęboko poruszona, do łez.
Niczego milszego nie mogłybyśmy sobie wyobrazić! I też jesteśmy wzruszone.
I dumne jak pawice (nomen, omen), bo linki do naszej somnambulicznej robótki pojawią się niedługo na stronie
czyli stronie poświęconej twórczości Pavicia i „Słownikowi Chazarskiemu”.
Którą zresztą wszystkim serdecznie polecamy!
A tu jeszcze dwa linki – żeby popatrzeć na to, co robi sama pani Jasmina Mihailović
Reklamy

Informacje o Parparusza Wędrowna Wytwórnia Zdarzeń

Zawsze w drodze... Always on the way... Siempre en camino... Sempre in cammino...
Ten wpis został opublikowany w kategorii marginalia, spektakl. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s