Ryba-Bóg

Coś z tymi rybami…

Chazarski bóg był bogiem soli, ale ta ryba co w głębinach Morza Kaspijskiego odmierzała czas musiała być mu bliska. Komu bowiem mógłby powierzyć tak istotne, a zarazem niewdzięczne zadanie? Była zaufanym współpracownikiem. Albo ukaranym wrogiem.

Z serii chazarskich olśnień dziecięcych – Józef lat 5 mówi:

– Mamo. Dobra wiadomość jest taka, że wciąż płyniemy. Zła – że płynie na nas ryba-Bóg, strasznie żarłoczna i o wiele drapieżniejsza od piranii…

Reklamy

Informacje o Parparusza Wędrowna Wytwórnia Zdarzeń

Zawsze w drodze... Always on the way... Siempre en camino... Sempre in cammino...
Ten wpis został opublikowany w kategorii marginalia, obrazy, opowieści lelozyjskie i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s